Umów się na wizytę
Skontaktuj się z nami lub umów wizytę online.
Spis treści
Obserwuj nas w social mediach
aktualności • metamorfozy • treści edukacyjne
Duży zanik kości może uniemożliwić wszczepienie klasycznych implantów. Zwykle pojawia się wtedy pytanie o odbudowę kości. Co jednak zrobić, jeśli zostało jej tak mało, że regeneracja nie daje wystarczających szans powodzenia?
Właśnie w takich sytuacjach rozważamy implanty zygomatyczne. dr n. med Piotr Chomik traktuje je jako ostatni szczebel leczenia implantologicznego – jeśli widzimy szansę na skuteczną regenerację kości, najpierw wybieramy tę drogę.
Żeby zrozumieć ten wybór, trzeba spojrzeć na dwie rzeczy: warunki potrzebne do odbudowy kości oraz to, jakie możliwości leczenia zostaną Ci na przyszłość.
Regeneracja potrzebuje podłoża. Materiał wprowadzony w miejsce ubytku goi się w oparciu o Twoją własną kość. Jeśli zachowanej kości jest bardzo mało, uzyskanie objętości wystarczającej dla klasycznych implantów obarczone jest dużym ryzykiem niepowodzenia.
Szczególnie trudno odbudować wysokość kości. Dlatego ocena możliwości regeneracji nie kończy się na stwierdzeniu, że kości brakuje. dr Piotr Chomik sprawdz, gdzie dokładnie występuje zanik, jaki ma zakres i na jakim podłożu miałaby przebiegać odbudowa.
Jeśli warunki nie dają realnych szans powodzenia, nie proponujemy kolejnych zabiegów regeneracyjnych. Nie chcemy prowadzić Cię drogą, która prawdopodobnie nie doprowadzi do celu.
W podejściu dr. Piotra Chomika stają się ostatnią rozważaną drogą do uzębienia opartego na implantach wtedy, gdy nie można zastosować klasycznych implantów, a regeneracja kości nie działa albo nie ma warunków do jej przeprowadzenia.
Ważne jest jedno doprecyzowanie: chodzi o Pacjenta, który chce odbudowy na implantach i nie chce korzystać ze zwykłej protezy ruchomej.
Sformułowanie „jedyne rozwiązanie” nie powinno więc pojawiać się przed diagnostyką. Najpierw trzeba sprawdzić, czy możliwości leczenia opartego na regeneracji i klasycznych implantach rzeczywiście są wyczerpane.
Jeśli odbudowa kości ma szansę powodzenia, ma u nas pierwszeństwo. Powodem jest myślenie o Twoim leczeniu w perspektywie wielu lat.
Jeśli po regeneracji i klasycznych implantach pojawią się kiedyś problemy, implanty zygomatyczne wciąż pozostaną możliwością. Rozpoczęcie od nich oznacza wykorzystanie tej rezerwy na samym początku.
Również to leczenie może mieć powikłania – m.in. złamanie implantu lub utratę jego integracji z kością. A po niepowodzeniu leczenia implantami zygomatycznymi dalsze możliwości są już bardzo ograniczone.
Leczenie z regeneracją kości wymaga czasu. Po odbudowie trzeba poczekać na gojenie, a potem na integrację klasycznych implantów z kością.
Implanty zygomatyczne pozwalają ominąć etap regeneracji. Zdecydowaną większość zabiegów dr Piotr Chomik wykonuje też z natychmiastowym obciążeniem – tymczasowe zęby przykręcamy tego samego dnia lub następnego dnia rano.
Rozumiemy, że dla Pacjenta to bardzo kusząca perspektywa. Samo skrócenie leczenia nie jest jednak dla nas wystarczającym powodem, by wybrać tę metodę. Jeśli regeneracja daje szansę powodzenia, patrzymy też na to, jakie możliwości zostaną Ci za kilka lub kilkanaście lat.
Dr Piotr Chomik relacjonuje, że Pacjenci, którzy trafiają na konsultację w sprawie implantów zygomatycznych, opowiadają nam zaskakująco podobną historię.
Zęby stracili w młodym wieku – czasem po dwudziestce, czasem po trzydziestce. Później przez kilkanaście albo kilkadziesiąt lat nosili protezy ruchome. Z czasem pojawiały się problemy: pierwsza proteza pasowała najlepiej, kolejne nie dawały podobnego komfortu. Część osób wracała więc do pierwszego kompletu, nawet jeśli trzymał się już słabo i wymagał kleju.
Początkiem tej historii jest wczesna utrata uzębienia. Wieloletnie noszenie protez i kłopoty z ich dopasowaniem to jej dalsza część. Dlatego na konsultacji pytamy osobno o moment utraty zębów i o początek korzystania z protez – te dwa momenty nie zawsze następują bezpośrednio po sobie.
Możesz rozpoznać w swojej historii sygnały, które warto omówić na konsultacji:
utrata zębów w młodym wieku;
wiele lat bez własnego uzębienia;
długotrwałe korzystanie z protez;
coraz gorsze dopasowanie kolejnych uzupełnień;
narastające problemy z utrzymaniem protezy.
To jednak nie wystarcza do kwalifikacji do konkretnej metody leczenia.
Zaczynamy od wywiadu i badania jamy ustnej – oceniamy stan tkanek oraz kształt podłoża po utracie zębów. Następnie weryfikujemy warunki kostne w tomografii. Dopiero taka ocena pozwala zdecydować, czy można rozważać regenerację, czy potrzebne jest inne miejsce zakotwiczenia implantów.
Przy kwalifikacji do implantów zygomatycznych oceniamy również zatoki szczękowe. Jeśli tomografia pokazuje zmiany zapalne, najpierw zajmujemy się nimi – leczeniem farmakologicznym lub we współpracy z laryngologiem.
Szczególną uwagę dr Piotr Chomik zwraca na stan błony śluzowej i drożność ujść zatok do nosa. Do implantacji przechodzimy dopiero wtedy, gdy warunki na to pozwalają – nawet jeśli sam zanik kości wyraźnie przemawia za implantami zygomatycznymi.
Przed zabiegiem przechodzisz kwalifikację anestezjologiczną, a równolegle prowadzimy przygotowanie protetyczne. Wizyty, skany i projekt odbudowy pozwalają przygotować tymczasowe uzębienie na dzień operacji albo dzień następny.
Zabieg wykonujemy przy wsparciu anestezjologa, najczęściej w analgosedacji lub w znieczuleniu ogólnym.
Dr Piotr Chomik stosuje też swój też sprawdzony protokół lekowy – rozpoczynamy go przed zabiegiem i kontynuujemy po nim. Dzięki temu udaje się znacznie ograniczyć obrzęk i dolegliwości bólowe. Pierwsza kontrola odbywa się następnego dnia.
Jeśli straciłeś/łaś zęby w młodym wieku albo usłyszałeś/łaś, że masz duży zanik kości, pierwszym krokiem jest ocena obecnych warunków.
Podczas konsultacji sprawdzamy możliwości regeneracji kości. Jeśli nie daje ona wystarczających szans powodzenia, rozważamy implanty zygomatyczne.
Skontaktuj się z nami lub umów wizytę online.