Powrót

Kiedy poprzedni protetyk zawiódł zaufanie…

Diagnoza
Braki w uzębieniu, starte zęby własne; nieestetyczne i niefunkcjonalne poprzednie leczenie protetyczne
Wyzwanie
Źle wykonana proteza w innym gabinecie i stany zapalne w korzeniach zębów — całe leczenie trzeba wykonać od początku
Wdrożone leczenie
Most protetyczny
Czas leczenia
1,5 roku
Lekarz prowadzący
dr n. med. Ewa Chomik

Poprzednie leczenie w innej klinice okazało się rozczarowaniem. Pacjentka, szukając dobrego protetyka, trafiła do dr n. med. Ewy Chomik.

Wcześniejsze próby odbudowy protetycznej miały poprawić wygląd jej zębów. Niestety, leczenie zawiodło. Proteza częściowa i osadzone korony nie tylko nie przyniosły oczekiwanej estetyki, ale wręcz spotęgowały dyskomfort.

Pacjentka była rozczarowana i niezadowolona z efektu leczenia. Poszukiwała protetyka, który sprosta jej wymaganiom estetycznym.

Korony protetyczne, z którymi przyszła Pacjentka, ani trochę nie przypominały naturalnych zębów. Na pierwszy rzut oka widać było sztuczność protezy i wystające metalowe elementy.

Kolor koron odbiegał od naturalnego odcienia zębów Pacjentki, a kształt i forma były dalekie od idealnych proporcji. Zębom brakowało nie tylko subtelnych detali czy delikatnej przezierności na końcach, które tak cenimy w NDC. W tym przypadku cała praca była wykonana po prostu brzydko i niestarannie.

Korony, które założył poprzedni protetyk, miały w środku metalową podbudowę. Takie korony są stosunkowo niedrogie, wytrzymałe i odporne na siły żucia. Niestety, na tym kończą się ich zalety.

Metal służący za podbudowę nie jest biozgodny — to znaczy, że może wywoływać reakcje alergiczne. Nie prezentuje się również dobrze pod względem estetycznym. Może wpływać na barwę całej korony, a z czasem prześwitywać przy linii dziąseł. Przez to, że biała ceramika nie tworzy trwałego połączenia z metalem, porcelana z takich koron często odpryskuje. Wtedy spod spodu widać brzydki, ciemny metal — dokładnie jak u naszej Pacjentki.

W NDC zdecydowanie preferujemy nowoczesne, biozgodne i długowieczne materiały — dlatego wybieramy korony z cyrkonu i pełnej ceramiki.

Nie tylko estetyka była problemem. Braki zębów i źle zaplanowana praca protetyczna doprowadziła do zaburzeń funkcji zgryzu Pacjentki.

Zęby, które nie kontaktowały się ze sobą prawidłowo, zaczęły się stopniowo ścierać, a z czasem nawet kruszyć. Ich końcówki stały się poszarpane.

To błędne koło – osłabione zęby stają się jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia. Spod startego szkliwa zaczyna prześwitywać wrażliwe wnętrze zęba. Przez to może pojawić się bolesna nadwrażliwość czy nawet ich rozchwianie. Wiedzieliśmy, że musimy działać kompleksowo.

Każde leczenie, zwłaszcza tak złożone, zaczynamy od wnikliwej analizy sytuacji. Wiedzieliśmy, że jakakolwiek nowa proteza przetrwa lata tylko wtedy, gdy osadzimy ją na zdrowych i mocnych filarach.

Dlatego na wstępie dokładnie zbadaliśmy stan zębów własnych Pacjentki. Doktor Ewa przeanalizowała zdjęcia RTG. Na obrazie rentgenowskim zauważyła, że w aż trzech zębach w łuku górnym rozwijała się niewyleczona infekcja. Żaden porządny protetyk nie wykona w takiej sytuacji odbudowy — chore zęby niosą ze sobą zbyt duże ryzyko powikłań i awarii pracy!

Z tego powodu najpierw skierowaliśmy Pacjentkę na leczenie kanałowe (endodoncję). To zadanie powierzyliśmy naszej ekspertce od endodoncji, lek. dent. Michał Wysocki, który pod mikroskopem dokładnie oczyściła korzenie chorych zębów.

Dopiero po ich wyleczeniu mogliśmy przystąpić do realizacji planu protetycznego.

Doktor Ewa zaproponowała pracę stałą opartą na implantach. W odcinkach bocznych łuku górnego, gdzie brakowało zębów, nasz chirurg szczękowo-twarzowy, dr n. med. Piotr Chomik, wszczepił cztery implanty.

Te małe, tytanowe „korzenie” stały się solidną podstawą dla przyszłych mostów protetycznych. Z kolei w odcinku przednim łuku górnego zaplanowaliśmy pracę opartą na zdrowych, wyleczonych zębach własnych Pacjentki.

Takie zęby można oszlifować i zacementować na nich korony protetyczne. Dzięki temu praca jest stabilna i funkcjonalna.

Nie da się zrobić pięknej i funkcjonalnej protezy bez wsparcia świetnego laboratorium dentystycznego.

W NDC pracujemy z wybitnymi technikami dentystycznymi z całej Polski. Laboratorium Chomko Dental Project specjalizuje się w projektowaniu koron i mostów, które idealnie odwzorowują naturę — ich prace są nie do odróżnienia od prawdziwych zębów.

Ich technicy zadbali o każdy detal: równy, zdrowy przebieg linii dziąseł (tzw. girlandy dziąsłowej), idealne proporcje zębów dopasowane do rysów twarzy Pacjentki, a także naturalną przezierność i kolor, które sprawiają, że uśmiech wygląda młodo i świeżo.

Dla dopełnienia efektu, poprawiliśmy dolne zęby przy pomocy bondingu. To trwała i nieinwazyjna metoda leczenia. Lekarz nakłada pędzelkiem cienkie warstwy kompozytu. Może w ten sposób poprawić kształt, długość czy kolor zęba. A to wszystko bez szlifowania!

Ten przypadek pokazuje, że w stomatologii nie ma dróg na skróty. Nie da się zbudować trwałej, bezpiecznej i zachwycającej estetycznie protezy „na szybko” czy „po kosztach”.

W NDC fundamentem każdego planu leczenia jest dogłębna diagnostyka i bezkompromisowe doprowadzenie wszystkich zębów do najlepszego możliwego stanu. Tylko wtedy możemy zbudować poprawną odbudowę, która wygląda naturalnie i służy przez długie lata.

Patrząc na efekt, trudno dopatrzeć się ingerencji protetyka. Nowe zęby mają naturalny kolor i kształt. Ich powierzchnia nie jest idealnie gładka — światło odbija się od faktury szkliwa — dokładnie tak jak w naturze. Dzięki temu proteza jest nie do odróżnienia od prawdziwych zdrowych zębów.

Dobrą pracę protetyczną rozpoznajemy właśnie po tym, że… ciężko ją rozpoznać. :-)

Ewa Chomik

dr n. med.
specjalista protetyki

To od niej wszystko się zaczęło. Zawsze kulturalna, zawsze elegancka i poukładana. Tytan pracy.

Umów się na wizytę

Skontaktuj się z nami lub umów wizytę online.

+ 48 505 505 549
rejestracja@noirdentalclinic.pl
Zarezerwuj wizytę online →